Olej neem na szkodniki cytrusów

Naturalny środek na szkodniki

Olej neem jest pozyskiwany z nasion miodli indyjskiej. W ramach oprysku działa przez zatykanie aparatów oddechowych szkodników, zawiera też substancję aktywną – azadirachtynę, która jest naturalnym pestycydem.1https://biotechnologia.pl/biotechnologia/azadirachtyna-naturalny-pestycyd-wytwarzany-przez-rosline,12968 Prawidłowo stosowany jest niegroźny dla roślin oraz ludzi.

Neem pomaga zwalczyć takie szkodniki cytrusów, jak na przykład:

  • przędziorki
  • mszyce
  • tarczniki
  • miseczniki
  • wełnowce

W jaki sposób przygotować oprysk z oleju neemjak można go stosować? Piszę o tym dalej.

Zanim zastosujesz olej neem

Oprysk olejem neem nie powinien być stosowany, jeżeli:

  • cytrus obecnie rośnie, kwitnie lub niedawno zawiązał owoce,
  • na roślinę po zabiegu będą padać bezpośrednie promienie słoneczne,
  • temperatura powietrza przekracza 25 °C lub spada poniżej zera.

Opryskanie cytrusów w nieodpowiednich warunkach może spowodować ich uszkodzenia.

Oprysk olejem neem

Olej neem możemy zakupić przez internet już za kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych. Osobiście kupuję olej nierafinowany, zimnotłoczony i taki produkt stosuję.

Zabieg polega na ogrzaniu i rozpuszczeniu oleju w wodzie, opryskaniu roślin, ochronieniu ich przed słońcem i zmyciu oleju po odpowiednim okresie czasu. Omówmy te działania po kolei.

1. Ogrzewanie oleju

Olej po otwarciu przechowuję w lodówce. W takiej temperaturze olej neem ma stałą konsystencję, przez co trudno byłoby go odmierzyć i rozpuścić w wodzie. Dlatego przed użyciem polecam ogrzać butelkę z olejem, na przykład zanurzając ją na kilka minut w ciepłej wodzie. Olej stanie się płynny i gotowy do użycia.

2. Rozpuszczanie oleju w wodzie

Przygotowanie roztworu oleju neem

  • odmierzamy 10 ml oleju na litr wody
  • dodajemy kilka-kilkanaście kropel płynu do mycia naczyń lub mydła

Woda, w której będziemy rozpuszczać olej, powinna być ciepła. Polecam najpierw nalać tylko część wody do opryskiwacza i dodać do niej kilka-kilkanaście kropel płynu do mycia naczyń lub mydła. Odmierzamy neem i rozpuszczamy go w tej wodzie. Dawka, jaką przeważnie stosuję, to 10 ml oleju na litr wody. Miksturę trzeba mocno potrząsnąć, żeby środek możliwie dobrze się rozpuścił. Następnie dolewamy resztę wody i ponownie mieszamy.

3. Opryskiwanie roślin

Olej neem słabo rozpuszcza się w wodzie i szybko wytrąca się w postaci osadu. Dlatego powinniśmy przeprowadzić oprysk niezwłocznie po przygotowaniu roztworu, póki mikstura jest ciepła.

Oprysk olejem neem najlepiej wykonywać w pochmurne dni lub wieczorem. Aplikujemy drobną mgiełkę na całą roślinę oraz podłoże. Upewnijmy się, że liście zostały opryskane także od spodu, ponieważ tam często znajdują się szkodniki.

Mimo że olej neem jest substancją naturalną, to podczas oprysku powinniśmy chronić nasze drogi oddechowe i oczy. Zaopatrzmy się więc w maskę, ewentualnie również okulary ochronne.

4. Uwaga na słońce

Ogrzanie liści pokrytych olejem mogłoby spowodować ich uszkodzenia. Dlatego po oprysku temperatura powietrza powinna być niższa niż 25 °C, roślinę należy też chronić przed promieniami słonecznymi.

Po pewnym czasie od oprysku olej powinno się zmyć. Roślinę można opłukać wodą lub lepiej – wodą z dodatkiem płynu do mycia naczyń (uważajmy, żeby do podłoża nie dostało się dużo detergentu). Jeżeli stosowaliśmy olej neem na przędziorka lub mszycę, to według mnie można go spłukać już po 30 minutach od oprysku. Jeżeli jednak chcemy zwalczyć tarcznika, misecznika lub wełnowca, to lepiej pozwolić olejowi działać co najmniej przez kilka godzin lub całą dobę.

Po zmyciu oleju z liści cytrus nie jest już narażony na uszkodzenia i może ponownie trafić na słońce. W razie potrzeby cały zabieg (oprysk i zmycie oleju) można powtarzać co około 7 dni.

Podsumowanie

Oprysk preparatami na bazie oleju, w tym olejem neem, to naturalna alternatywa dla sztucznych i toksycznych pestycydów. Olej z miodli indyjskiej działa na wiele szkodników cytrusów, a odpowiednio stosowany nie jest szkodliwy dla roślin, ani dla ludzi.

Jeżeli nasze drzewko cytrusowe zostało zaatakowane przez przędziorka lub na przykład misecznika, warto więc zaopatrzyć się w olej neem.

Czy limonka ma pestki?

Owoce bez nasion

W owocach cytryny, mandarynki, czy grejpfruta często można znaleźć pestki. Jednak owoce limonki kupione w sklepie są praktycznie beznasienne. Dlaczego tak jest i czy można znaleźć limonkę z pestkami? Co może wyrosnąć z nasiona limonki?

owoc limonki perskiej (Tahiti)

Limonki ze sklepu – jaka to odmiana?

Na półkach sklepowych w Polsce dostępna jest tylko jedna odmiana limonki – lima perska (ang. Persian lime, nazywana też limonką Tahiti lub Bearss). Tak się składa, że jej owoce prawie nigdy nie mają nasion.1Jest przynajmniej dwa lub więcej mechanizmów, które powodują brak nasion u tej limonki: 1) jest triploidem, co zmniejsza płodność; 2) nie wytwarza pyłku, przez co kwiaty nie są zapylane. Jednak sporadycznie można trafić na pestkę – jeżeli komuś się to uda, to ma szczęście!

Co wyrośnie z nasion limonki perskiej?

Przytoczę wyniki pewnego eksperymentu, który został przeprowadzony w latach 50. i 60. ubiegłego wieku w USA. Aby zdobyć pestki limonki perskiej, ręcznie przeszukano olbrzymią ilość miąższu z owoców. Znaleziono 250 nasion. Po wysianiu wyrosły różnorodne rośliny, z których część trafiła później do gruntu i po jakimś czasie zaowocowała. Wydały bardzo różne owoce – niektóre z nich przypominały małą limonkę, a inne: cytrona, cytrynę, pomarańczę, grejpfruta, słodką limę, limekwata jeszcze inne cytrusy. Tylko dwie rośliny powtórzyły cechy limonki perskiej.2Childs, J. F. L. and Reece, P. C. „Character differences among seedlings of the Persian lime.” Florida State Horticultural Society (1962). https://www.semanticscholar.org/paper/CHARACTER-DIFFERENCES-AMONG-SEEDLINGS-OF-THE-LIME-Reece-Childs/7b1290feaf75626f8e544781077e63b7c979849e Można z tego wywnioskować, że znakomita większość siewek była hybrydami limonki z innymi cytrusami.

Odpowiadając na pytanie „co wyrośnie z nasion limonki perskiej?” – trudno powiedzieć, ale prawie na pewno będzie to roślina inna, niż limonka perska.

Skąd wziąć nasiona limonki?

W przeciwieństwie do limonki perskiej, większość odmian limy zawiązuje nasiona. Tak więc znajdziemy pestki na przykład w owocach limonki meksykańskiej (ang. Mexican lime, Key lime). Jest dosyć duża szansa, że wyrośnie z nich roślina podobna do oryginału.
Poza tym hybrydy limonki z kumkwatem, czyli limekwaty, mają nasiona. Także Citrus hystrix, nazywany limą kaffir, zawiera pestki.

owoc limekwata Eustis (tzw. limonella Lara)

Limekwat Eustis (sprzedawany też jako limonella Lara) zawiera nasiona. Możemy je posadzić.

Druga możliwość to kupowanie w sklepie owoców limonki perskiej tak długo, aż znajdzie się nasiono. Warto je posadzić, bo może z niego wyrosnąć ciekawa roślina – tak, jak w eksperymencie opisanym wyżej. Dla osób próbujących swoich sił jako hodowcy to dobra szansa na znalezienie nowej, interesującej hybrydy cytrusa.

Jak wyhodować limonkę z pestki?

Pestki limonki można posadzić tak samo, jak nasiona innych cytrusów. Dowiedz się więcej o wysiewie nasion i pielęgnacji siewek: Cytrusy z nasion.

Limonka ma wymagania podobne do cytryny i cytronu: dobrze czuje się w ciepłych warunkach. Najlepiej będzie rosła w środowisku o podwyższonej wilgotności powietrza. W ciągu sezonu może rosnąć w domu lub przebywać na zewnątrz, ale należy chronić ją przed przymrozkami i mrozem.

Jeżeli chcielibyśmy, żeby roślina szybko zaowocowała, to posadźmy nasiona limonki meksykańskiej. Ten cytrus może zakwitnąć już po kilku latach uprawy z nasiona. Pamiętajmy też, że sadząc cytrusy z nasion nie zawsze możemy przewidzieć, jaką roślinę wyhodujemy.

Siewka limonki perskiej

Kiedyś udało mi się trafić na żywotne nasiono w owocu limonki ze sklepu. Wyrosła z niego dekoracyjna roślina o błyszczących i bardzo aromatycznych liściach. Niestety roślina była bardzo wrażliwa na mróz i przemarzła podczas zimowania.

Podsumowanie

Kupując w sklepie cytryny, mandarynki lub grejpfruty, dosyć często znajdujemy w nich pestki. Możliwe, że ktoś zastanawiał się, dlaczego w przypadku limonek sytuacja jest inna.

Wbrew pozorom znalezienie pestki w limonce nie jest niemożliwe, szczególnie jeżeli zdobędziemy owoc innej odmiany, niż limonka perska. Z nasiona może wyrosnąć dekoracyjna i ciekawa roślina, którą będzie można trzymać w domu lub w ciepłym okresie wystawić na świeże powietrze.

Zbiór owoców Reale

Kilka dni temu zebrałem owoce z mandarynkwata Reale. Ktoś zapytał, do czego można wykorzystać te owoce? Odpowiadam: nie do jedzenia. Więc po co w ogóle je zbieram? Odpowiedź w dalszej części artykułu.

Co to za cytrus?

Najpierw parę zdań o mandarynkwacie Reale. To hybryda klementynki 'Monreal’ i kumkwata Fortunella hindsii.1Reforgiato, Giuseppe & Russo, Giuseppe & Recupero, Santo. (2005). New Promising Citrus Triploid Hybrids Selected from Crosses between Monoembryonic Diploid Female and Tetraploid Male Parents. HortScience: a publication of the American Society for Horticultural Science. 40. 10.21273/HORTSCI.40.3.516. Reale po zaszczepieniu rośnie szybko i zakwita z łatwością. Kwiaty są białe, liczne. Jest to więc zarazem niewymagająca dekoracyjna odmiana.

Roślina plonuje niezawodnie, potrafi owocować nawet w niesprzyjających warunkach. Owoce mają wielkość kumkwata, najpierw są jasnopomarańczowe, a pozostawione na drzewku mogą zmienić kolor na ciemniejszy. Bardzo łatwo jest je obrać, podobnie jak mandarynkę.

Niestety miąższ jest kwaśny, a skórka ma gorzkawy posmak i trudno zjeść ją tak, jak skórkę kumkwatu. Owoce nie mają więc większej wartości kulinarnej. Reale ma jednak kilka właściwości wartościowych dla kogoś, kto chce hodować nowe odmiany cytrusów. Jakie to cechy?

Dlaczego zbieram te owoce?

Ponieważ zapylam kwiaty pyłkami innych cytrusów i zależy mi na zebraniu nasion, z których wyrosną hybrydy (zobacz więcej: Hybrydyzacja cytrusów). Kilka cech Reala sprawia, że nadaje się do produkcji hybryd:

  • kwitnie często i dobrze utrzymuje owoce,
  • zawiązuje tylko nasiona zygotyczne,
  • nie jest samopylny, więc nie trzeba kastrować jego kwiatów.

Oprócz tego jeszcze jedna możliwa cecha. Kumkwat hindsii, od którego Reale się wywodzi, może bardzo szybko kwitnąć z nasiona. Siewki tego kumkwata mogą zakwitnąć już po niecałym roku od wykiełkowania. To bardzo szybko jak na cytrusa. Czy i w jakim stopniu Reale odziedziczył tę cechę po kumkwacie hindsii?

Jeżeli Reale ma geny odpowiedzialne za szybkie kwitnienie siewek, to może je przekazać dalej.

Czy uda się wyhodować szybko kwitnące hybrydy? Mam taką nadzieję. Dlatego zapylam kwiaty mandarynkwata Reale i zbieram jego owoce, a właściwie to zbieram nasiona.

Na marginesie

Reale jest triploidem (ma chromosomy w trzech sztukach). Prawdopodobnie dlatego wiele jego siewek ma problemy ze wzrostem lub rośnie w dziwny sposób. To spory problem w hodowli z wykorzystaniem tej odmiany.

Testuję owoc N1triVoss

Mrozoodporny cytrus

Zerwałem owoc cytrusa N1triVoss. Tak jak obiecałem na grupie, piszę tu o jego jakości smaku, a przy okazji opowiem trochę o tej mrozoodpornej hybrydzie.

Co to za odmiana?

N1triVoss to zagadkowa nazwa dla cytrusa. Co to za odmiana i skąd pochodzi?

liście N1triVoss

Liście N1triVoss przeważnie są pojedyncze. Pokrewieństwo z trifoliatą ujawnia się sporadycznie.

Odmianę N1triVoss wyhodował B. Voss – część nazwy już rozszyfrowana. W sieci można spotkać się ze stwierdzeniem, że jest to prosta hybryda ichanga z trifoliatą. Jednak zarówno kształt liści, jak i cechy owoców wskazują na mniejszy udział trifoliaty, jest to więc prawdopodobnie hybryda ichanga z nieokreślonym mieszańcem trifoliaty. Takie pochodzenie daje mimo wszystko nadzieję na dużą odporność na mróz, a jednocześnie na jadalność. Czy jest tak w rzeczywistości?

Mrozoodporność N1triVoss

Rzeczywiście mrozoodporność N1triVoss jest wysoka. Niektóre źródła mówią o wytrzymałości nawet do -18 °C1Forum sur la passion des agrumes, leurs cultures et les soins a leurs apporter: Rusticité c’est quoi pour les agrumes ?. Opowiem z własnego doświadczenia. Na jeden sezon posadziłem roślinę do gruntu. Zimą warunki były niesprzyjające.2Występowały duże wahania temperatur. Portal weatheronline.co.uk oszacował, że temperatura minimalna w mieście mogła przekroczyć -20 °C. Niestety nie prowadziłem pomiaru temperatury w miejscu, gdzie była posadzona roślina. Cytrus okryty białą agrowłókniną przeżył, choć został mocno uszkodzony. Po wykopaniu szybko się zregenerował, do dziś rośnie w doniczce.

Jakość N1triVoss

W końcu temat jakości i jadalności. Jakie owoce daje N1triVoss?

Wyhodowany owoc ma gruszkowaty kształt, jest niewielki, ma żółty lub zielonkawy kolor. Trudno dostrzec pokrewieństwo z pomarańczą trójlistkową, brak również aromatu trifoliaty. Podczas krojenia skórka pachnie jakby cytrynowo. W tym owocu nie było żywotnych nasion, choć N1triVoss może zawierać sporo pestek. Miąższ jest dosyć soczysty, nie zawiera klejącej żywicy takiej, jak u trifoliaty. A jak smakuje? Sok jest mocno kwaśny, bez wyraźnego aromatu, ale też na szczęście bez goryczy.

lemoniada

Owoc wycisnąłem i przyrządziłem lemoniadę. Wyszła całkiem dobra, chociaż zostawia specyficzny posmak. Wypiłem kilka łyków. Mimo wszystko jakość owoców oceniam dość dobrze i uważam, że to jedna z bardziej wartościowych odmian cytrusów mrozoodpornych.

Perspektywy

N1triVoss ma wysoką mrozoodporność. Mimo to myślę, że uprawa w gruncie bez dodatkowego ogrzewania może się udać tylko w najcieplejszych rejonach kraju. Jeżeli natomiast chodzi o jadalność, to oczywiście nie nakłaniam nikogo do jedzenia mrozoodpornych cytrusów. Czy N1triVoss jest jadalny w większej ilości, to trzeba dopiero sprawdzić. Smakuje jednak całkiem dobrze. Jest to więc perspektywiczna odmiana, ponieważ łączy wysoką mrozoodpornośćowoce dość dobrej jakości. Warto włączyć tę odmianę do swojej kolekcji mrozoodpornych cytrusów. Warto też użyć jej w hybrydyzacji.

Test owoców citrandarina

Mrozoodporna hybryda

Dzisiaj pokażę owoce mrozoodpornego cytrusa, które niedawno dostałem w przesyłce. Jest to ciekawa hybryda z udziałem pomarańczy trójlistkowej, prawdopodobnie citrandarin w drugim pokoleniu.1Jest też niewielka szansa, że to inna hybryda trifoliaty.

Owoc mrozoodpornego cytrusa - prawdopodobnie citrandarin.

Citrandarin HRS899 – co to za cytrus?

Najpierw krótko o historii tej rośliny. W latach 90′ ubiegłego wieku hodowca cytrusów Bernhard Voss wysiał nasiona citrandarina HRS899. Ten citrandarin ma być hybrydą pomarańczy trifoliaty i mrozoodpornej mandarynki Changshy.

B. Voss z nasion uzyskał siewki, które różniły się wyglądem i odpornością na mróz. Doszło więc do rozszczepienia cech, które jest charakterystyczne dla drugiego pokolenia hybryd. Rośliny oznaczył literami alfabetu od A do R.2https://web.archive.org/web/20130108154148fw_/http://www.agrumi-voss.de/hrs.htm Odmiana, o której tu piszę, to prawdopodobnie HRS899 O lub Q.

Owoce hybrydy Poncirus trifoliata- prawdopodobnie citrandarin.

Jakość owoców

Owoce przypominają trifoliatę? Rzeczywiście. Skórka ma też silny zapach, podobny jak u pomarańczy trójlistkowej. Właściciel rośliny, od którego otrzymałem przesyłkę, przyznaje, że ten cytrus jest bardzo mrozoodporny i w znacznym stopniu przypomina poncyrię. Czy więc owoce nie będą jadalne?

Owoce hybrydy poncirus trifoliaty.

Po rozkrojeniu widzimy grubą skórkę, zielonkawy lub lekko pomarańczowy miąższ i nasiona. Z pięciu owoców uzyskałem 30 nasion, co daje średnio 6 nasion na owoc. To mniej, niż u trifoliaty, ale trzeba też wziąć pod uwagę, że owoce są małe. Miąższu nie ma więc zbyt dużo.

W przypadku trifoliaty skórka owoców ma mocny zapach, ale miąższ nie ma wyraźnego aromatu. Tutaj po rozkrojeniu okazuje się, że również miąższ pachnie i to trochę inaczej, niż skórka. Aromat jest wyraźny, choć trudny do opisania. Kojarzy się z owocami, nie porównam go jednak z cytryną, czy pomarańczą. To coś innego.

Sok z wodą.

Miąższ na surowo jest nieco kwaśny, ma ten trudny do opisania owocowy smak. Wiele osób będzie pewnie ciekawych, czy w miąższu jest obecna taka żywica, guma, jak w owocach pomarańczy trójlistkowej. Już o tym piszę. W soku tego citrandarina jest obecna żywica, ale nie jest ona tak wyraźnie zauważalna jak u trifoliaty i łatwiej rozpuszcza się w wodzie.

Owoce wycisnąłem. Soku nie było zbyt wiele, jednak był bardzo skoncentrowany. Po rozcieńczeniu dużą ilością wody powstała lemoniada (na zdjęciu). Napój jest całkiem smaczny – aromatyczny i tylko lekko kwaśny. Z powodu obecności żywicy w soku nie będę jednak wyrokował o jadalności, szczególnie na surowo.

Perspektywy

O tym cytrusie myślę jako o ulepszonej wersji pomarańczy trójlistkowej. Owoce, mimo dużego podobieństwa do trifoliaty, pozytywnie zaskakują. Mają całkiem przyjemny aromat i smak, a żywica jest mniej uciążliwa.

Teraz czas na przetestowanie, jak ten cytrus rośnie i zimuje w naszym klimacie. Nasiona zostały już wysiane. Mam też nadzieję, że zmienność nie została jeszcze wyczerpana i że pojawią się wśród siewek ciekawe egzemplarze już trzeciej generacji hybryd.

O postępach we wzroście siewek będę pisał na bieżąco na grupie. Co jakiś czas przygotuję też większą aktualizację i umieszczę ją tutaj, na blogu.

Wysiane nasiona.

Cytrusy znane i nieznane

Jakie znamy cytrusy?

Cytrusy na stole: pomarańcza, cytryna, limonka.

Cytrusy to grupa niewielkich drzew lub krzewów należących do rodzaju Citrus L. Pochodzą prawdopodobnie z Azji Południowo-Wschodniej. Do najbardziej znanych należą: cytryna, cytron, lima, mandarynka, pomarańcza słodka i gorzka, grejpfrut, pomelo, kumkwat. Jako ciekawostkę można dodać, że ten ostatni był jeszcze niedawno zaliczany do osobnego rodzaju Fortunella, jednak nowsze badania włączyły go do grupy roślin cytrusowych.

Z mniej znanych roślin należących również do cytrusów warto wspomnieć o grupie australijskiej reprezentowanej przez liczne gatunki, z których najbardziej znana jest chyba finger lima (Citrus australasica) o owocach podłużnych jak palec. Innym ciekawym cytrusem jest tajska lima kaffir (Citrus hystrix – na zdjęciu), którą uprawia się nie ze względu na owoce, ale dla niezwykle aromatycznych liści. Są one wykorzystywane na świeżo lub suszone jako przyprawa do wielu dań. Blisko spokrewniony z C. hystrix jest gatunek pochodzący z Chin – ichang (Citrus ichangensis). Jest on ceniony za swoją mrozoodporność, która dochodzi do −18 °C. Pod względem mrozoodporności przewyższa go jedynie pomarańcza trójlistkowa (odporna do −25 °C).

Interesujące są również cytrusy o czerwonej barwie owoców, którą zawdzięczają barwnikom – antocyjanom. Takią barwę miąższu mają m.in. pomarańcze krwiste i ich niektóre krzyżówki, w tym czerwone mandarynki (na zdjęciu mandarynka odm. Rubino Rosso) i pomelo Valentine. Czerwone zabarwienie owoców mają też niektóre odmiany finger limy.

Cytrus + cytrus = ?

Bogactwa form roślin cytrusowych dopełnia fakt, że mogą się one ze sobą wzajemnie mieszać (przez zapylenie). To daje wręcz nieograniczone możliwości łączenia cech tych roślin. Niektóre krzyżówki są bardzo stare, ale dopiero współcześni naukowcy za pomocą badań genetycznych odkrywają ich mieszańcowy charakter. Ustalono na przykład, że cytryna jest hybrydą cytrona i pomarańczy gorzkiej. Pomarańcza pochodzi z połączenia pompeli prawdopodobnie z mandarynką. Z kolei popularna limonka ma wśród przodków cytrona i dzikiego cytrusa o łacińskiej nazwie Citrus micrantha. Trudno powiedzieć, jaki udział w powstaniu tych krzyżówek miał człowiek.

Nowsze krzyżówki powstają za to często przy czynnym udziale człowieka. W XX wieku wytworzono w określonym celu wiele nowych mieszańców. Mandarynkę krzyżowano z większymi cytrusami, żeby uzyskać duże, łatwo obierające się owoce. Tak też powstało tangelo (krzyżówka mandarynki z grapefruitem lub pompelą) i tangor (mandarynka z pomarańczą). Z połączenia grapefruita z pompelą powstał soczysty i słodki Sweetie (tzw. grapefruit zielony). Wytworzono też hybrydy pomarańczy trójlistkowej z pomaranczą słodką – cytrangę i z grejpfruitem – citrumelo. Krzyżówki te odziedziczyły częściową mrozoodporność po trifoliacie, są wytrzymałe do ok. -15 st. C.

Cytrusy w doniczce

Dobrą wiadomością jest fakt, że rośliny cytrusowe w doniczce czują się dobrze. Jednak mimo tego, że każdy gatunek i odmiana mogą być uprawiane w pojemniku, przed zakupem konkretnego cytrusa warto dowiedzieć się więcej o jego cechach, jak siła wzrostu, i wymaganiach. Najważniejsze przy wyborze rośliny cytrusowej będą więc odpowiedzi na dwa pytania: ile miejsca możemy przeznaczyć na roślinę? oraz jakie warunki możemy jej zapewnić? Polecam zapoznać się z cechami poszczególnych gatunków cytrusów:

Cytrusowa pasja

Uprawa roślin cytrusowych może okazać się bardzo wciągającą pasją. Samodzielne wyhodowanie owoców cytryny, czy pomarańczy, w naszym klimacie wydaje się dużym wyzwaniem – jednak w rzeczywistości nie jest to takie trudne. Znając potrzeby cytrusów, możemy zapewnić im prawidłową opiekę i osiągnąć sukces w ich uprawie.

Mam nadzieję, że ta strona pomoże zrozumieć rośliny cytrusowe i rozwiązać problemy, na jakie napotykamy przy ich pielęgnacji. Przede wszystkim chciałbym zachęcić do sadzenia, uprawy tych roślin – wiem z własnego doświadczenia, że sprawia ona na prawdę dużą radość.

Administrator